Do "Janek Pacanek <3"
Za chwilę idę nad jezioro mam nadzieję , że nie zosanę znowu wrzucona do wody:)
Od "Janek Pacanek<3"
Nie raczej już nie zostaniesz wrzucona do wody w sumie... Może nauczysz się pływać 8)
Do " Janek Pacanek<3"
No wiesz ty co?
Od 'Janek Pacanek<3"
No właśnie nwm
Do "Janek Pacanek <3"
A idź ty
Tak więc telefon mam słuchawki też więc mogę iść. Tym razem biegłam. Kocham biegać ehh tak dawno tego nie robiłam. Gdy zaczęłam wychodzić z lasku widziałam Jasia leżącego tak jak ja wczoraj. A co se będę wrzucę go.po cichu zaszłam go od tyłu i skoczyłam na niego. Razem wpadliśmy do wody.
-AAAAAAAAAA- krzyknął Janek
-Jaś boże krzyczysz jak dziewczyna
- Dzięki wiesz gram do pewnej roli w filmie och - udawał superniunie
-Dobra moja niunio wyciągnij mnie z wody
-Ranisz
-Wiem
****pół godziny później****
-Nikola wstan na chwilę
-Po co?
-Nie pytaj po co tylko wstań
Poslusznie wykonałam zadanie. Gdy nagle wziął mnie na ręce i wbiegł prosto do wody.po drodze krzyczałam żeby mnie póścił ale niesłuchał gdy byliśmy kilka metrów od brzedu. Pocałował mnie. Nie było to tylko młuśnięcie.Byl to długi i namiętny pocałunek.
-Czy będziesz moja? -Spojrzałam w jego pelne nadzieji oczy
-Będę Panie Janie Dąbrowski
Na te słowa uśmiechnął się i znowu mnie pocalował tylko teraz ktoś nam przerwał była to siostra Janka.
-LOOO jak słodko
-Idż sobie smarkulo- powiedział
- Ej przyszłam z Arim
-No to tym bardziej sobie idz
- och no dobra ale później stawiasz mi kebaba
Siostra Janka Asika znikła w zaroślach drzew .
- To na czym my skończyliśmy a no tak
I znowu mnie pocałował
- A teraz numer kulminacyjny
-Czyli?
-Czyli to że...
Wbiegł ze mną jeszcze dalej i zanurzył mnie i jego całego
-Janek jest już zachód słońca wracajmy prosze
-no okej jak tak bardzo juz chcesz wracać to dobra
Po drodze do domu gadaliśmy o róznych głupota chgdy dotarliśmy do mojej furtki od domu postanowił znowu pożegnać mnie pocałunkiem co go tak na to naszło nie rozumiem typa.
-no to narazie mała
-pa
powoli kierowałam sie do mojego domu cały czas myślac co się właśnie stało
-Nikola gratuluję !!
-Co ale przeciesz niczego nie wygrałam ani nic?
- No a co to było przedchwilą przed furtką
- Nic to nic nie było mamo jaa mam zadania domowe paaa
-córciu ppo pierwsze są wakacj a po drugie nie chodzisz do zanej szkołu dopiero bedziesz szała się zapisać
-A no fakt
worth it, babe
czwartek, 30 lipca 2015
środa, 29 lipca 2015
Rozdział 2.
Obudziły mnie promienie słońca padające na moją twarz. Chwilkę jeszcze leżałam i zaczęłam narzekać dlaczego w tym pokoju nie ma żaluzji. Wstałam, udałam się do szafki z ubraniami i wyjęłam z niej czyste ciuchy.Gdy zauważyłam, która jest godzina(12:57)szybko zaczęłam się ubierać. Nawet nie zjadłam śniadania tylko poszłam w to samo miejsce co wczoraj z Majką, czyli nad jezioro. Szłam tak lasem przez 20 min. i w końcu byłam u celu. Położyłam się u końcu pomostu patrząc w piękną dal.Nagle wylądowałam w wodzie. Wspomniałam już, że nie potrafię pływać? Chyba nie więc muszę wam powiedzieć nie potrafię pływać!!! Zaczęłam krzyczeć. Usłyszałam, że ktoś lub coś także wskakuje do wody. Chwilkę po tym znalazłam się na brzegu. Gdy zobaczyłam, kto mnie uratował zawarło dech w piersiach. Był to Janek i to na dodatek Janek bez koszulki.
-Nic ci nie jest? A wogule przepraszam za Ariego - widziałam w jego oczach śmiech to nie było wcale zabawne.
- Nic się nie stało to tylko pies nie rozumie niektórych rzeczy.
- A i wczoraj nie napisałaś.
- Fakt nie napisałam do Ciebie Janku Pacanku hahah - jego mina była bezcenna
-A może tak dałabyś się zaprosić na przeprosinową kawę?Tak o 18?
-Okej mi odpowiada.
-To przyjdę po ciebie.
******godzina 17:50******
Dobra jestem ubrana, i zaraz przyjdzie Janek.
wyglądałam tak ( tylko bez kurtki zamiast tych butów miałam na sobie czarne lity z ćwiekami)
Zadzwonił dzwonek do drzwi i zobaczyłam Janka w czarnych spodniach i koszuli. Nie powiem całkiem nieźle wyglądał.
-Lanie wyglądasz - powiedział
-Ty też jesteś niczego sobie
-Mam pomysł może zamiast na kawę pójdziemy na kebaba?
-Hahah okej
****kilka minut później****
-Łał Gdynia to cudowne miasto łaaa ej ty tam jest sexschop dawaj idziemy
-Po co?
-Dobra jak chcesz to ty tu poczekaj a ja zaraz wracam
-Dlaczego mam wrażenie, że chcesz mnie gdzieś zgwałcić?
-Nie wiem ale to dobry pomysł to jest całkiem możliwe wyglądasz sexi każdy by się na ciebie rzucił taka jest prawda
-To ja moze pójdę z tobą
-Jak chcesz a i tak na marginesie jakbyś była moja to przez tydzień nie mogłabyś siedzieć
-Wiesz co zaczynam się ciebie trochę bać
Jaś cały czas mnie jeszcze gdzieś zaciągał. Po godzinie 23 zaprowadził mnie do domu.
-Gdzie ty byłaś tak długo? Martwiłam się o ciebie.
-Byłam z Jankiem a co?
-Jankiem hmm?
-A co zrobił ci coś?
-Nie to po prostu fajny chłopak i chciałabym aby był dla ciebie kimś ważnym w życiu
-Mamo!
-Co chcę tylko twojego dobra
-Dobra ale nie wybieraj mi chłopaków
Wzięłam tylko zimny prysznic i poszłam spać. Wystarczy mi już wszystkiego na dzisiaj.
-Nic ci nie jest? A wogule przepraszam za Ariego - widziałam w jego oczach śmiech to nie było wcale zabawne.
- Nic się nie stało to tylko pies nie rozumie niektórych rzeczy.
- A i wczoraj nie napisałaś.
- Fakt nie napisałam do Ciebie Janku Pacanku hahah - jego mina była bezcenna
-A może tak dałabyś się zaprosić na przeprosinową kawę?Tak o 18?
-Okej mi odpowiada.
-To przyjdę po ciebie.
******godzina 17:50******
Dobra jestem ubrana, i zaraz przyjdzie Janek.
wyglądałam tak ( tylko bez kurtki zamiast tych butów miałam na sobie czarne lity z ćwiekami)
Zadzwonił dzwonek do drzwi i zobaczyłam Janka w czarnych spodniach i koszuli. Nie powiem całkiem nieźle wyglądał.
-Lanie wyglądasz - powiedział
-Ty też jesteś niczego sobie
-Mam pomysł może zamiast na kawę pójdziemy na kebaba?
-Hahah okej
****kilka minut później****
-Łał Gdynia to cudowne miasto łaaa ej ty tam jest sexschop dawaj idziemy
-Po co?
-Dobra jak chcesz to ty tu poczekaj a ja zaraz wracam
-Dlaczego mam wrażenie, że chcesz mnie gdzieś zgwałcić?
-Nie wiem ale to dobry pomysł to jest całkiem możliwe wyglądasz sexi każdy by się na ciebie rzucił taka jest prawda
-To ja moze pójdę z tobą
-Jak chcesz a i tak na marginesie jakbyś była moja to przez tydzień nie mogłabyś siedzieć
-Wiesz co zaczynam się ciebie trochę bać
Jaś cały czas mnie jeszcze gdzieś zaciągał. Po godzinie 23 zaprowadził mnie do domu.
-Gdzie ty byłaś tak długo? Martwiłam się o ciebie.
-Byłam z Jankiem a co?
-Jankiem hmm?
-A co zrobił ci coś?
-Nie to po prostu fajny chłopak i chciałabym aby był dla ciebie kimś ważnym w życiu
-Mamo!
-Co chcę tylko twojego dobra
-Dobra ale nie wybieraj mi chłopaków
Wzięłam tylko zimny prysznic i poszłam spać. Wystarczy mi już wszystkiego na dzisiaj.
wtorek, 28 lipca 2015
Rozdział 1.
Pewnie zapytacie teraz co ja tutaj robię, czego szukam?
Odpowiedź jest jedna i łatwa.Wyjścia z tego chorego ośrodka.
A teraz pewnie zapytacie jakiego ośrodka co ty gadasz.
Od roku jestem w poprawczaku. Od kiedy zmarł mój tata, wychowuje mnie moja mama i starszy brat. Zaczęło się od brata. Zaczął on ćpać, pić zachowywać się wulgarnie wobec mnie, mołdszej siostry i mamy. Wyzywał nas, zastraszał,chciał wyrzucić nas z domu którego się wyrzekł.Jest teraz w areszcie.
Zapytacie a co ty masz z tym wspólnego? Miał na mnie zły wpływ. zaczęło się od tego, że zaczęłam podkradać mojej mamie papierosy. Potem używać wulgarnych słów, trzaskałam drzwiami. W końcu mama nie wytrzymała i jestem w tym ośrodku. Mam 18 lat i spieprzone życie przez tego pierdołe.
Wychodzę za kilka dni. Tym razem będę się pilnować co mówię i co robię.
Mam 18 lat i jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Nie mam wykształcenia.
Przez jakiś czas będę mieszkała z mamą, a potem muszę sobie jakoś poradzić.
Ale już nigdy nie będę w pełni szczęśliwa. Pozostają ślady, ślady po żyletce kiedyś się cięłam. Tak rozmyślając patrzałam w szare ściany pokoju.
-Nikolaaa?! -Usłyszalam trochę przerażony głos mojej koleżanki.
-Hmmm?
-Ale nie zapomnisz o mnie prawda?
Już nic nie powiedziałam tylko wstałam podeszłam do niej i ją przytuliłam.
-To chyba znaczy ,że nie -uśmiechnęła się.
****dzień wyjazdu****
w Końcu w domu.Tak się cieszę. Zadowolona poszłam do swojego starego pokoju. Patrzę przez okno i zauważam ,że do domu naprzeciwko nas ktoś się wprowadza. Nagle do mojego pokoju, przyszła moja młodsza siostra. Ma teraz 5 lat.
-Niki!!- krzyknęła szczęśliwa i się przytuliła.
-Majka!
-Gdzie tak długo byłaś? -o kurczę co mam powiedzieć ze u psychologów nie.
-Byłam w innym kraju wiesz. Może pójdziemy się przejść co?
-Jeej! - krzyknęła zadowolona z propozycji.
Wyszłyśmy z domu a moim oczom okazał się ten sam chłopak, którego widziałam przed chwilą w oknie.Ja patrzyłam na niego on na mnie.Miał piękne brązowe oczy, ciemne włosy dwa pieprzyki koło nosa, dobrze zbudowane ciało. Odwróciłam się i szłam moją siostrą nad jezioro. było lato, upalny dzień.Cały czas moje myśli szły do tego chłopaka.
****w domu wieczorem****
-Mamooo, kto przyszedł?
-Nasi nowi sąsiedzi zaprosili nas dzisiaj za godzinę na kolację.
-Aha okej.
Poszłam się przebrać i lekko wymalwać.
-Jestem gotowa a Majka idzie?
-Nie nie idzie, juz zasnęłą.
-Dobra to możemy już iść.
Dochodziłyśmy właśnie do drzwi frontowych. Ding-Dong. moja mama wcisnęła przycisk.Otworzyła drzwi jakaś kobieta. Była niska i ładna.
-Dobry wieczór zapraszam.
Zaprowadziła nas do stołu gdzie siedział ten chłopak, jego siostra i tata.
Każdy się przywitał i usiadłyśmy przy stole.Tan chłopak to Janek, jego siostra Asia, a rodzice to Zosia i Grzegorz Dąbrowscy. Po jakimś czasie pan Dąbrowski zaproponował abyśmy lepiej się poznali i powiedzieli coś o sobie.
P pewnym czasie przyszedł czas na mnie. Żeby tylko się od mnie nie obrzydzili.
-Tak wiec mam 18 lat, dzisiaj rano przyjechałam z poprawczaka w którym byłam rok.Stałam się teraz naprawdę lepszą osoba i żałuję tego co się stało.Interesuje się muzyką i kocham jeździć konno tyle mogę powiedzieć -wszyscy patrzyli na mnie uważnie.
-Przepraszam ale na chwilę wyjdę, źle się poczułam. wstałam od stolu i Wyszłam przed dom i usiadłam na schodach. Zaraz za mną pojawił się Janek.
-Dlaczego tak nagle wyszłaś?-zapytał .
-Już powiedziałam, że źle się poczułam.
- ty myślisz, że ja w to uwierzę? Masz teraz telefon?
-Mam
-Daj na chwilę
-Po co?
- Zobaczysz
Dałam mu telefon zaczął coś w nim wpisywać założę się, że swój numer. Po chwili mi go oddał uśmiechając sie.
-dziękuję za wizyte było naprawdę miło- powiedziała mama Janka
-Do widzenia -rzekłam i ruszyłam za mamą.
Gdy weszłam do swojego pokoju od razu sprawdziłam telefon co zrobił.
Swój kontakt nazwał "Janek Pacanek <3"
-----------------------------------
Pierwszy rozdział na tym blogu myślę ze wam się spodobał. zapraszam do komentowania i polecania znajomym :)
Odpowiedź jest jedna i łatwa.Wyjścia z tego chorego ośrodka.
A teraz pewnie zapytacie jakiego ośrodka co ty gadasz.
Od roku jestem w poprawczaku. Od kiedy zmarł mój tata, wychowuje mnie moja mama i starszy brat. Zaczęło się od brata. Zaczął on ćpać, pić zachowywać się wulgarnie wobec mnie, mołdszej siostry i mamy. Wyzywał nas, zastraszał,chciał wyrzucić nas z domu którego się wyrzekł.Jest teraz w areszcie.
Zapytacie a co ty masz z tym wspólnego? Miał na mnie zły wpływ. zaczęło się od tego, że zaczęłam podkradać mojej mamie papierosy. Potem używać wulgarnych słów, trzaskałam drzwiami. W końcu mama nie wytrzymała i jestem w tym ośrodku. Mam 18 lat i spieprzone życie przez tego pierdołe.
Wychodzę za kilka dni. Tym razem będę się pilnować co mówię i co robię.
Mam 18 lat i jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Nie mam wykształcenia.
Przez jakiś czas będę mieszkała z mamą, a potem muszę sobie jakoś poradzić.
Ale już nigdy nie będę w pełni szczęśliwa. Pozostają ślady, ślady po żyletce kiedyś się cięłam. Tak rozmyślając patrzałam w szare ściany pokoju.
-Nikolaaa?! -Usłyszalam trochę przerażony głos mojej koleżanki.
-Hmmm?
-Ale nie zapomnisz o mnie prawda?
Już nic nie powiedziałam tylko wstałam podeszłam do niej i ją przytuliłam.
-To chyba znaczy ,że nie -uśmiechnęła się.
****dzień wyjazdu****
w Końcu w domu.Tak się cieszę. Zadowolona poszłam do swojego starego pokoju. Patrzę przez okno i zauważam ,że do domu naprzeciwko nas ktoś się wprowadza. Nagle do mojego pokoju, przyszła moja młodsza siostra. Ma teraz 5 lat.
-Niki!!- krzyknęła szczęśliwa i się przytuliła.
-Majka!
-Gdzie tak długo byłaś? -o kurczę co mam powiedzieć ze u psychologów nie.
-Byłam w innym kraju wiesz. Może pójdziemy się przejść co?
-Jeej! - krzyknęła zadowolona z propozycji.
Wyszłyśmy z domu a moim oczom okazał się ten sam chłopak, którego widziałam przed chwilą w oknie.Ja patrzyłam na niego on na mnie.Miał piękne brązowe oczy, ciemne włosy dwa pieprzyki koło nosa, dobrze zbudowane ciało. Odwróciłam się i szłam moją siostrą nad jezioro. było lato, upalny dzień.Cały czas moje myśli szły do tego chłopaka.
****w domu wieczorem****
-Mamooo, kto przyszedł?
-Nasi nowi sąsiedzi zaprosili nas dzisiaj za godzinę na kolację.
-Aha okej.
Poszłam się przebrać i lekko wymalwać.
-Jestem gotowa a Majka idzie?
-Nie nie idzie, juz zasnęłą.
-Dobra to możemy już iść.
Dochodziłyśmy właśnie do drzwi frontowych. Ding-Dong. moja mama wcisnęła przycisk.Otworzyła drzwi jakaś kobieta. Była niska i ładna.
-Dobry wieczór zapraszam.
Zaprowadziła nas do stołu gdzie siedział ten chłopak, jego siostra i tata.
Każdy się przywitał i usiadłyśmy przy stole.Tan chłopak to Janek, jego siostra Asia, a rodzice to Zosia i Grzegorz Dąbrowscy. Po jakimś czasie pan Dąbrowski zaproponował abyśmy lepiej się poznali i powiedzieli coś o sobie.
P pewnym czasie przyszedł czas na mnie. Żeby tylko się od mnie nie obrzydzili.
-Tak wiec mam 18 lat, dzisiaj rano przyjechałam z poprawczaka w którym byłam rok.Stałam się teraz naprawdę lepszą osoba i żałuję tego co się stało.Interesuje się muzyką i kocham jeździć konno tyle mogę powiedzieć -wszyscy patrzyli na mnie uważnie.
-Przepraszam ale na chwilę wyjdę, źle się poczułam. wstałam od stolu i Wyszłam przed dom i usiadłam na schodach. Zaraz za mną pojawił się Janek.
-Dlaczego tak nagle wyszłaś?-zapytał .
-Już powiedziałam, że źle się poczułam.
- ty myślisz, że ja w to uwierzę? Masz teraz telefon?
-Mam
-Daj na chwilę
-Po co?
- Zobaczysz
Dałam mu telefon zaczął coś w nim wpisywać założę się, że swój numer. Po chwili mi go oddał uśmiechając sie.
-dziękuję za wizyte było naprawdę miło- powiedziała mama Janka
-Do widzenia -rzekłam i ruszyłam za mamą.
Gdy weszłam do swojego pokoju od razu sprawdziłam telefon co zrobił.
Swój kontakt nazwał "Janek Pacanek <3"
-----------------------------------
Pierwszy rozdział na tym blogu myślę ze wam się spodobał. zapraszam do komentowania i polecania znajomym :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)