czwartek, 30 lipca 2015

Rozdział 3.

Do "Janek Pacanek <3"
Za chwilę idę nad jezioro mam nadzieję , że nie zosanę znowu wrzucona do wody:)

Od "Janek Pacanek<3"
Nie raczej już nie zostaniesz wrzucona do wody w sumie... Może nauczysz się pływać 8)


Do " Janek Pacanek<3"
No wiesz ty co?


Od 'Janek Pacanek<3"
No właśnie nwm


Do "Janek Pacanek <3"
A idź ty


Tak więc telefon mam słuchawki też więc mogę iść. Tym razem biegłam. Kocham biegać ehh tak dawno tego nie robiłam. Gdy zaczęłam wychodzić z lasku widziałam Jasia leżącego tak jak ja wczoraj. A co se będę wrzucę go.po cichu zaszłam go od tyłu i skoczyłam na niego. Razem wpadliśmy do wody.
-AAAAAAAAAA- krzyknął Janek
-Jaś boże krzyczysz jak dziewczyna
- Dzięki  wiesz gram do pewnej roli w filmie och - udawał superniunie
-Dobra moja niunio wyciągnij mnie z wody
-Ranisz
-Wiem
****pół godziny później****
-Nikola wstan na chwilę
-Po co?
-Nie pytaj po co tylko wstań
Poslusznie wykonałam zadanie. Gdy nagle wziął mnie na ręce i wbiegł prosto do wody.po drodze krzyczałam żeby mnie póścił ale niesłuchał gdy byliśmy kilka metrów od brzedu. Pocałował mnie.  Nie było to tylko młuśnięcie.Byl to długi i namiętny pocałunek.

-Czy będziesz moja? -Spojrzałam w jego pelne nadzieji oczy
-Będę Panie Janie Dąbrowski

Na te słowa uśmiechnął się i znowu mnie pocalował tylko teraz ktoś nam przerwał była to siostra Janka.
-LOOO jak słodko
-Idż sobie smarkulo- powiedział
- Ej przyszłam z Arim
-No to tym bardziej sobie idz
- och no dobra ale później stawiasz mi kebaba
Siostra Janka Asika znikła w zaroślach drzew .
- To na czym my skończyliśmy a no tak
I znowu mnie pocałował
- A teraz numer kulminacyjny
-Czyli?
-Czyli to że...
Wbiegł ze mną jeszcze dalej i zanurzył mnie i jego całego
-Janek jest już  zachód słońca wracajmy prosze
-no okej jak tak bardzo juz chcesz wracać to dobra

Po drodze do domu gadaliśmy o róznych głupota chgdy dotarliśmy do mojej furtki od domu postanowił znowu pożegnać mnie pocałunkiem co go tak na to naszło nie rozumiem typa.
-no to narazie mała
-pa

powoli kierowałam sie do mojego domu cały czas myślac co się właśnie stało

-Nikola gratuluję !!
-Co ale przeciesz  niczego nie wygrałam ani nic?
- No a co to było przedchwilą przed furtką
 - Nic to nic nie było mamo jaa mam zadania domowe paaa
-córciu ppo pierwsze są wakacj a po drugie nie chodzisz do zanej szkołu dopiero bedziesz szała się zapisać
-A no fakt

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz