Pewnie zapytacie teraz co ja tutaj robię, czego szukam?
Odpowiedź jest jedna i łatwa.Wyjścia z tego chorego ośrodka.
A teraz pewnie zapytacie jakiego ośrodka co ty gadasz.
Od roku jestem w poprawczaku. Od kiedy zmarł mój tata, wychowuje mnie moja mama i starszy brat. Zaczęło się od brata. Zaczął on ćpać, pić zachowywać się wulgarnie wobec mnie, mołdszej siostry i mamy. Wyzywał nas, zastraszał,chciał wyrzucić nas z domu którego się wyrzekł.Jest teraz w areszcie.
Zapytacie a co ty masz z tym wspólnego? Miał na mnie zły wpływ. zaczęło się od tego, że zaczęłam podkradać mojej mamie papierosy. Potem używać wulgarnych słów, trzaskałam drzwiami. W końcu mama nie wytrzymała i jestem w tym ośrodku. Mam 18 lat i spieprzone życie przez tego pierdołe.
Wychodzę za kilka dni. Tym razem będę się pilnować co mówię i co robię.
Mam 18 lat i jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Nie mam wykształcenia.
Przez jakiś czas będę mieszkała z mamą, a potem muszę sobie jakoś poradzić.
Ale już nigdy nie będę w pełni szczęśliwa. Pozostają ślady, ślady po żyletce kiedyś się cięłam. Tak rozmyślając patrzałam w szare ściany pokoju.
-Nikolaaa?! -Usłyszalam trochę przerażony głos mojej koleżanki.
-Hmmm?
-Ale nie zapomnisz o mnie prawda?
Już nic nie powiedziałam tylko wstałam podeszłam do niej i ją przytuliłam.
-To chyba znaczy ,że nie -uśmiechnęła się.
****dzień wyjazdu****
w Końcu w domu.Tak się cieszę. Zadowolona poszłam do swojego starego pokoju. Patrzę przez okno i zauważam ,że do domu naprzeciwko nas ktoś się wprowadza. Nagle do mojego pokoju, przyszła moja młodsza siostra. Ma teraz 5 lat.
-Niki!!- krzyknęła szczęśliwa i się przytuliła.
-Majka!
-Gdzie tak długo byłaś? -o kurczę co mam powiedzieć ze u psychologów nie.
-Byłam w innym kraju wiesz. Może pójdziemy się przejść co?
-Jeej! - krzyknęła zadowolona z propozycji.
Wyszłyśmy z domu a moim oczom okazał się ten sam chłopak, którego widziałam przed chwilą w oknie.Ja patrzyłam na niego on na mnie.Miał piękne brązowe oczy, ciemne włosy dwa pieprzyki koło nosa, dobrze zbudowane ciało. Odwróciłam się i szłam moją siostrą nad jezioro. było lato, upalny dzień.Cały czas moje myśli szły do tego chłopaka.
****w domu wieczorem****
-Mamooo, kto przyszedł?
-Nasi nowi sąsiedzi zaprosili nas dzisiaj za godzinę na kolację.
-Aha okej.
Poszłam się przebrać i lekko wymalwać.
-Jestem gotowa a Majka idzie?
-Nie nie idzie, juz zasnęłą.
-Dobra to możemy już iść.
Dochodziłyśmy właśnie do drzwi frontowych. Ding-Dong. moja mama wcisnęła przycisk.Otworzyła drzwi jakaś kobieta. Była niska i ładna.
-Dobry wieczór zapraszam.
Zaprowadziła nas do stołu gdzie siedział ten chłopak, jego siostra i tata.
Każdy się przywitał i usiadłyśmy przy stole.Tan chłopak to Janek, jego siostra Asia, a rodzice to Zosia i Grzegorz Dąbrowscy. Po jakimś czasie pan Dąbrowski zaproponował abyśmy lepiej się poznali i powiedzieli coś o sobie.
P pewnym czasie przyszedł czas na mnie. Żeby tylko się od mnie nie obrzydzili.
-Tak wiec mam 18 lat, dzisiaj rano przyjechałam z poprawczaka w którym byłam rok.Stałam się teraz naprawdę lepszą osoba i żałuję tego co się stało.Interesuje się muzyką i kocham jeździć konno tyle mogę powiedzieć -wszyscy patrzyli na mnie uważnie.
-Przepraszam ale na chwilę wyjdę, źle się poczułam. wstałam od stolu i Wyszłam przed dom i usiadłam na schodach. Zaraz za mną pojawił się Janek.
-Dlaczego tak nagle wyszłaś?-zapytał .
-Już powiedziałam, że źle się poczułam.
- ty myślisz, że ja w to uwierzę? Masz teraz telefon?
-Mam
-Daj na chwilę
-Po co?
- Zobaczysz
Dałam mu telefon zaczął coś w nim wpisywać założę się, że swój numer. Po chwili mi go oddał uśmiechając sie.
-dziękuję za wizyte było naprawdę miło- powiedziała mama Janka
-Do widzenia -rzekłam i ruszyłam za mamą.
Gdy weszłam do swojego pokoju od razu sprawdziłam telefon co zrobił.
Swój kontakt nazwał "Janek Pacanek <3"
-----------------------------------
Pierwszy rozdział na tym blogu myślę ze wam się spodobał. zapraszam do komentowania i polecania znajomym :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz